Pociąg do apokalipsy

nw

Za każdym razem, gdy wyobrażam sobie apokalipsę i bliski koniec cywilizacji, przed oczyma stają mi wizje zdewastowanej Wieży Eiffla, Statuy Wolności czy Pałacu Buckingham. Nie ma w tym nic dziwnego, bo takimi właśnie obrazkami byłem karmiony już od wczesnego dzieciństwa.

Zagłada atomowa i czekająca po niej rzeczywistość mogą być jednak zdecydowanie bliższe codziennemu życiu niż amerykańskie ruiny czy australijska pustynia. Katastrofa może nas dopaść np. na stacji metra Stadion Narodowy, w drodze do pracy czy szkoły. W takiej właśnie sytuacji znaleźli się bohaterowie „Stacji Nowy Świat” Bartka Biedrzyckiego i muszą sobie jakoś poradzić.

Powieść “Metro 2033″  i powstałe na jej podstawie uniwersum szturmem wdarły się na listy przebojów zarówno w Rosji i Polsce, jak i całym świecie. Koncepcja skrycia się przed efektami wojny atomowej w znanych do bólu tunelach podziemnej kolei i wojny z innymi ocalałymi o nieliczne zasoby, przy jednoczesnej próbie normalnego funkcjonowania, jest o tyle przerażająca, co bliska. Być może to właśnie decyduje o jej ogromnej sile i stanowi źródło inspiracji dla innych pisarzy, którzy próbują na własny grunt (czy też raczej pod niego) przenieść znany z pierwowzoru klimat.

1

Nowy świat, nowe wyzwania

Zagłada zastała swoich nowych obywateli w najrozmaitszych miejscach i rolach. Nikt się jej nie spodziewał i niemal nikt nie był przygotowany na to, co miało nastąpić. Potem były już wyłącznie chaos i strach połączony z bezradnością. Gdy tylko zostały zamknięte grodzie oddzielające ukrytych pod ziemią ocalałych od aktualnego, skrajnie niebezpieczonego otoczenia pojawił się jeden wspólny cel – przeżyć. Przetrwać nuklearną apokalipsę to dopiero początek, dużo trudniejsze jest dalsze utrzymanie się przy życiu. Żeby tego dokonać potrzebne jest silne przywództwo, jedność oraz zasoby. W tych warunkach powstali nowi bohaterowie zniszczonego świata – przywódcy społeczności skupionych na poszczególnych stacjach, którzy nie cofną się przed niczym, aby zapewnić sobie i towarzyszom niedoli namiastkę normalnego życia.

2

2 linie, 2 przywódców

Akcja „Stacji Nowy Świat” rozgrywa się na wyjątkowo długim, jak na post apokaliptyczną fantastykę, okresie czasu. Poczynając od samego dnia Zagłady, przez najbliższe miesiące po katastrofie i kolejne lata poświęcone próbie przystosowania się do warunków nowej rzeczywistości, aż po wydarzenia odległe o ponad 20 lat od końca cywilizacji, jakiej znamy. Z jednej strony jest to niezwykle ciekawy zabieg, pozwalający niezwykle skutecznie przedstawić niezwykłą złożoność świata i ludzkich społeczności, jednak z drugiej muszę przyznać, że utrudniało to pełne wczucie się w klimat warszawskiego metra i zżycie z bohaterami.

A o nich właśnie można pisać w samych superlatywach, gdyż to właśnie postaci nadały książce odpowiedni klimat i głębię. Mamy więc do czynienia z ludźmi twardymi, bezwzględnymi i nastawionymi na osiąganie określonych przez społeczność celów – często kosztem jednostek. W postaciach „Imperatora” Nowickiego i Generała „Groma” zawarte zostały archetypy władzy totalitarnej i autorytarnej.  Imperator jest szczególnie interesująca osobą – oto z dosyć zwykłego żołnierza będzie się stopniowo, pod wpływem kolejnych lat i wydarzeń, przeistaczał w klasycznego, paranoicznego dyktatora. Poza tym widoczny jest przekrój przez wszystkie warstwy ekonomiczne i społeczne – autorowi udało się w zabawny, ale jednocześnie poważnie dający do myślenia sposób przedstawić wagę polskiej polityki wewnętrznej – obecnie kompletnie bez znaczenia.

3

Przegrany może być tylko jeden

A jest nim ludzkość – wszystkie wielkie konflikty czy idee mają swoje ofiary w postaci zwykłych ludzi. W spustoszonym świecie, będącym „tak blisko” tego naszego, jeszcze funkcjonującego, cierpienie i tragedia jednostek jest szczególnie dobrze widoczna i bolesna. Bartek Biedrzycki doskonale sprawdził się w roli narratora ponurego świata i moja jedyna większa uwaga to duża ilość nawiązań do innych elementów tego polskiego uniwersum. Tym chętniej jednak nadrobię zaległości i kolejny raz w tunele warszawskiego metra zabiorę się już odpowiednio nastawiony i przygotowany. Polecam wszystkim fanom gatunku!

Grzegorz Świerniak

Moja ocena:

4

W recenzji wykorzystano grafiki z gry Metro 2033 studia 4A Games

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>