Kryzysowa narzeczona

PG

Podobno miłości szuka i pragnie każdy. Niezależnie od wieku, płci i orientacji. Boimy się samotności, a już szczególnie tego, że doświadczymy jej na starość. Mimo że bohaterce filmu „Party girl” do starości jeszcze brakuje paru lat zapragnęła zmienić swoje dotychczasowe życie.

Większość życia spędzona w nocnym klubie, drink za drinkiem, cielesność.. czy kobieta, której życie określić można tymi słowami może być dobrą kandydatką na żonę? Decyzja o ustatkowaniu spadła na Angelique nie wiadomo skąd i tak naprawdę dlaczego. Kaprys? Tęsknota za normalnością? Dojrzałość? Decyzja o ślubie z mężczyzną poznanym w klubie, który od samego początku zna profesję kobiety, a co więcej akceptuje ją, wydaje się odrobiną szczęścia, jakiej zażyczyć by sobie mogła Angelique. Dlaczego więc nie darzę sympatią bohaterki? Im bardziej ją poznaję, tym mniej przychylnym okiem na nią patrzę. Nie chodzi już o to, że jej rodzinne stosunki pozostawiają wiele do życzenia. Nie chodzi o to, że nie wie, kto jest ojcem jej dziecka (jednego z czwórki). Odpycha mnie od niej wrażenie jakie sprawia – rozpieszczona „panienka”, której od dobrobytu przewróciło się w głowie.

1

Bohaterka jest w pewien sposób uzależniona od „blasku fleszy”, w których pławi się pracując w nocnym przybytku. Jest to jej narkotyk, niezbędny do funkcjonowania w codzienności, jakże odległej w barwach od tych, które towarzyszą Angelique w nocy. Alkohol, nieustanne podrywanie przez podpitych mężczyzn, to esencja życia, która daje kobiecie radość i energię na kolejne dni, imprezy, wieczory… Czy można winić osobę nieznającą innej metody na życie, jak poprzez ekscentryczne wyginanie ciała w rytm muzyki, w towarzystwie spragnionych takich „doznań” mężczyzn? Mocny makijaż, drinki, skąpe sukienki, kolorowe paznokcie i masa różnorakiej biżuterii, mentalność dwudziestolatki, chcącej się wyszumieć.. czy tak powinno się charakteryzować kobietę po sześćdziesiątce? Idealnym podsumowaniem są słowa finałowej piosenki:

“Yes I’m a party girl
Crazy girl
 See my lips, how they move
 Can’t you see I’m a natural
 Life of a party girl
 Sexy girl
 I used to be so fragile
 But now I’m so wild”.

2

Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że historia bohaterki jest autentyczną historią matki reżysera – Samuela Theisa. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że to matka jest odtwórczynią głównej roli, a reżyser gra samego siebie.. Opowieść ta nie jest ani ckliwa, ani czuła. To próba zrozumienia zagmatwanej osobowości rodzicielki, jej niedojrzałości i ekscentryczności. Podobno jeżdżąc na różne festiwale nieźle się bawią, poznają świat, a Angelique dostała kilka aktorskich propozycji ;)

 Anna Wojtkowiak

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>