Monthly Archives: January 2016

Świątynia Zagłady

upadła świątynia

Zwykłem mawiać, że w Polsce dobrze robi się trzy rzeczy: fantastykę, wódkę i doom metal. O ile o jakości rodzimej wody ognistej przekonywać Was nie muszę, a z muzyką musicie uwierzyć mi na słowo, wysoki poziom krajowej twórczości potwierdzają sami autorzy, kreując i rozwijając popularne cykle. Bardzo dobrym przykładem właściwego rozszerzenia fantastycznego uniwersum jest „Upadła Świątynia” Dominiki Węcławek, która ponownie zaprasza nas w niebezpieczne tunele postapokaliptycznego, warszawskiego metra.

Continue reading

Detektyw Zombie

iZombie

Historia moich dziwnych, przypadkowych (ale jednocześnie znakomitych) odkryć z różnych dziedzin kultury jest przerażająco długa. Za każdym razem zastanawiam się w jakich jeszcze nietypowych okolicznościach znajdę naprawdę interesujące dzieła. W tym przypadku szukałem informacji na temat japońskiego gore horroru, a znalazłem niezwykle interesujący serial. Dziś chciałbym wam serdecznie polecić ”iZombie” – bardzo nietypowe, zabawne i wciągające podejście do tematu (a jakże!) żywych trupów.

Continue reading

Tarantino w każdym calu

8

Nie przepadam za westernami. To stwierdzenie dość delikatne. Przerost męskiego ego, spluwy przy pasie, w butach i gdzie tylko się jeszcze zmieszczą, kapelusze i liczne pościgi. Akcja, która zwykle dzieje się w saloonie, odwieczna wojna między bladymi twarzami i „dzikusami”. Taki klimat do mnie nie przemawia. Co więc urzeka w kolejnym już westernie Quentina Tarantino pt. „Nienawistna ósemka”. A może film ten idealnie wpisuje się w typowy schemat i nie warto na niego tracić czasu?

Continue reading

Przyjemna odmiana

szam

Interesujący kryminał z magią i duchami w tle, którego akcja rozgrywa się w Toruniu. Złożony (choć nie spektakularny) system i setting magiczny łączący standardowe elementy z rytuałami i okultyzmem. Bohaterowie, którym przeszłość ciąży równie mocno, co nadprzyrodzona teraźniejszość.  W pierwszej chwili nie pomyślałbym, że wszystko to da się połączyć w satysfakcjonującą całość. I myliłbym się całkowicie – „Szamański Blues” daje radę!

Continue reading

Do stołu podano

ugot

Ostatnimi czasy obserwować możemy przesyt rynku wszelkiego rodzaju programami kulinarnymi. Od “Master Chefa”, przez “Hell’s Kitchen” na “Kuchennych rewolucjach” kończąc. Czy jest zatem sens produkować kolejne, tym razem pełnometrażowe filmy o takiej tematyce? Warto jeszcze inwestować w tego typu pozycje?

Continue reading