Monthly Archives: November 2015

Krew i Proch

 kampania

Czasem bywa tak, że człowiek nie ma ochoty na subtelności i ograniczenia. Nowoczesne koncepcje są niezwykle ciekawe i inspirujące, ale niekiedy pragnie się wrócić do korzeni i poczuć ponownie żar, którzy towarzyszył nam na początku. Po wielu latach znowu nie mogę oderwać się od naprawdę srogiej fantastyki, gdzie pojedyncze czary mogą zmieść całe obszary, a skala działań zahacza o kosmologiczną. Cześć i chwała dla Briana McClellana i jego prochowych magów!

Continue reading

Krętą drogą… do nieba?

dn

Ocena filmu bywa czasami skomplikowana i niejednoznaczna. Gdy z ekranu znika ostatnie ujęcie, a widz w ciszy ogląda napisy i nie wie co powiedzieć, myśleć, to znak, że albo poszło coś nie tak, albo to jeden z nielicznych filmów, które obejrzeć warto.

Continue reading

Vis pacem, para bellum

Czas Żelaza

Powiem szczerze, że przejadło mi się trochę klasycznie rozumiane High Fantasy, ze swoimi wykreowanymi na podobną modłę światami, a lochy i smoki traktuje już bardziej w koncepcji żartu. Tym bardziej cieszy mnie, że autorzy sięgają po inne settingi w swojej twórczości wyznaczając przez to nowe kierunki w rozwoju fantastyki. Angus Watson, brytyjski debiutant, przenosi nas w czasy antycznego Rzymu i walk o Wielką Brytanię. Miłośnicy bardziej realistycznego podejścia do gatunku, zahaczającego o powieści historyczne, zdecydowanie powinni zapoznać się z “Czasem Żelaza”.

Continue reading

Powalający Murakami

mbk

Czasami w życiu potrzebujemy czegoś nowego. To, co nieznane dostarcza nam wrażeń i emocji, jakich do tej pory mogliśmy nie doświadczyć. Jednak w niektórych przypadkach warto sięgać po rzeczy sprawdzone i te, które znamy. Dlaczego o tym piszę…?

Continue reading